Numer 2020/02 (10)

Jan Paweł II [za św. Pawłem (1 Kor 1,26)], kierując te słowa do wiernych w Tarnowie 10.06.1987 r. podczas Mszy Świętej beatyfikacyjnej Karoliny Kózkówny, mówi do nas wszystkich, byśmy zastanowili się nad tym, co jest dla nas najważniejsze. Bóg, stwarzając nas, nadał nam cel, do którego mamy zdążać oraz hierarchię zadań (powołań) tu na ziemi.

Miesiąc czerwiec kojarzy nam się zapewne z „czerwcówkami” i Litanią do Najświętszego Serca Jezusowego. I słusznie. Jednak rodzi się w nas pytanie: o co w tym wszystkim chodzi? Po co nam to Otwarte Serce? Dlaczego jest Ono tak bardzo ważne? W poniższych kilku akapitach postaram się odpowiedzieć na te pytania, rozwiać wszelkie wątpliwości, co do słuszności i potrzeby tego kultu, jak również zachęcić (a może nawet przekonać) do jego praktyki.

„Chcę, byście byli czyści umysłem, sercem i ciałem. Powinniście przede wszystkim być czyści umysłem. W waszych myślach macie szukać i wypełniać jedynie wolę Pana. Wasz umysł musi być w pełni otwarty na przyjęcie Jego Światła. Nie kalajcie go przywiązaniem do waszego sposobu myślenia i do sposobu myślenia większości dzisiejszych ludzi. Nie zaciemniajcie Prawdy błędem. Mój przeciwnik bardziej niż kiedykolwiek zwodzi was dziś pychą. Chce bowiem zniszczyć czystość waszego umysłu, która pozwala przyjmować pokornie Słowo Boże i Nim żyć. Stara się on zniszczyć czystość waszych myśli między innymi przez ogromne zepsucie oraz przez szerzącą się i pochwalaną wszędzie niemoralność. Zamknijcie na to zło oczy ciała, a wasza dusza otworzy się na przyjęcie Mojego najczystszego światła”. (S. Gobbi, Do kapłanów, umiłowanych synów Matki Bożej, s. 120)

2 czerwca 2019 roku tuż przed godziną 20. Spokojny wieczór, prosta droga, powrót z pielgrzymki Kół Żywego Różańca dekanatu komarowskiego diecezji siedleckiej po Jurze Krakowsko - Częstochowskiej. Modlitwa różańcowa dziękczynna za wspólnie spędzony czas, z prośbą o szczęśliwą podróż... Lekkie zmęczenie, znużenie, ale i radość połączona z tęsknotą za domem i nagle...