Numer 2020/01 (9)

Droga duchowego dziecięctwa, wbrew pozorom, nie jest drogą łatwą, nie jest dla ludzi przeciętnych i letnich w życiu duchowym. Niełatwo jest czasem trwać w postawie dziecka wobec Ojca, gdyż dziecięctwo prowadzi do heroizmu miłości. Tym, którzy nią kroczą stawia wysokie wymagania, gdyż nie jest łatwo do końca zaakceptować swoje urazy, krzywdy zadane w przeszłości, ubóstwo, bezsilność czy niemoc w życiu wewnętrznym. Ale paradoksalnie uświadomienie sobie tej prawdy przynosi głęboki pokój (1).

Jesteśmy małżeństwem od 15 lat. Mamy dwóch synów: Bartka (12 lat) i Michała (6 lat). Nasza historia zaczęła się normalnie, jak u wielu młodych małżeństw. Po ślubie planowaliśmy dzieci i po 1,5 roku od zawarcia związku małżeńskiego byłam w ciąży. Miałam wtedy 24 lata.

„Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał” (J 15,16). Wierząc, że życie dzieci Bożych nie kończy się, lecz zmienia, ufamy, że Miłosierny Bóg przyjął Alicję do radości życia wiecznego w Jego Królestwie.

Kolejne narzędzie budowania pięknych relacji, które omawiamy w naszym kwartalniku to przebaczenie. Może się wydawać, że przebaczenie to sprawa pomiędzy dwoma osobami, wymagająca zaangażowania obydwu stron, ale chcę Wam pokazać, że wcale tak nie jest. Przebaczenie to sprawa Twojego serca, niezależnie od tego, co robią inni i jest to jedna z najlepszych rzeczy, jakie możemy zrobić dla samego siebie - zarówno w przestrzeni emocji, jak i duchowej.

Ukształtowany charakter oznacza, że człowiek ma zdolność do realizowania zadań, do których jest powołany. Bez tej zdolności każda przeszkoda wewnętrzna i zewnętrzna może zmieniać kierunek jego działania, a w konsekwencji sprowadzać go na manowce. Przyjrzymy się więc temu, jak kształtować taki charakter.