Numer 2019/04 (8)

Matka Boża z Guadalupe, na potwierdzenie prawdziwości swoich objawień, pozostawiła na płaszczu Juana Diego swój wizerunek. Przedstawiał on Maryję w stanie błogosławionym. Świadczą o tym pewne elementy obrazu – szarfa, którą przepasana jest Matka Boża i lekko uwypuklone łono a na łonie umieszczony czteropłatkowy kwiat (nahui ollin), który był symbolem pełni życia.

Jedynym szczęściem człowieka na ziemi jest kochać Boga i wiedzieć, iż jest się przez Niego miłowanym. Jakże pełne pocieszenia jest czynić wszystko pod okiem i w towarzystwie dobrego Boga, wiedzieć, że On na wszystko patrzy i wszystko mierzy! Jak słodka i pocieszająca jest myśl o tym, że nigdy nie opuszcza nas święta obecność Boga.

Co dla Brata oznacza całkowicie oddać się Matce Bożej?

Całkowicie oddać Matce Bożej wszystko – swoją pracę, swoje problemy, swoje zdrowie – i niech Ona tym kieruje. To jest trudne; ja się tego nauczyłem dopiero po dwudziestu paru latach w zakonie. Dostałem takiego olśnienia gdy „przez przypadek” pojechałem do Medjugorje, chociaż nie wierzyłem w to, co się tam dzieje. Takiej miłości doświadczyłem, że zaowocowało to na przyszłość i mimo trudnych doświadczeń, które były z tym związane, na niektóre odpowiedź dostałem dopiero po 17 latach.

Matka Boża z Guadalupe jest patronką życia. Przychodząc jako Niewiasta Obleczona w Słońce, z księżycem pod Jej stopami i w stanie błogosławionym jest tą, która przypomina, że każde życie poczęte jest święte.

Mój tata pracuje daleko, więc potrzebowałam opiekuna, który będzie mi „ojcował” i troszczył się o to, bym sobie poradziła w życiu. Wybrałam św. Józefa i muszę powiedzieć, że była to bardzo dobra decyzja. Gdy przeżywałam „Rok z Jezusem”, czyli czas rozeznania mojego powołania i nie koncentrowania się na relacjach z chłopakami, przestałam się modlić o dobrego męża.